Po ciężkim wieczorze sobotnim ciężkie wstawanie. 9:20 fejsbuk – wiadomość 10 na kaloryferze omg. Full of energy wstaje i się szykuje. Dzwonie do Tomka, spóźni się ufff. Dojechałem 10:20. Tomek zaplanował przejazd czerwonym szlakiem. Ruszamy po przesmarowaniu łańcuchów. Po 30km zagrzmiało. Decydujemy się na powrót do „parówy” na chleb ze smalcem i piwko. Skończyliśmy konsumpcję […]

Najpierw praca, trochę spraw na mieście miałem więc wyszło ze 20 od rana. Ustawiłem się przez "fejsa" z Wikiyu na wspólne rowerowanie. Przyjechał z kolegą (nie pamiętam imienia sorry – Darek teraz już wiem ). Brus poligon spoko miejscówka do jazdy. Potem przez "Kanzas" i prawie Rąbień dotarliśmy na Złotno. Kolega zaprasza na lody na […]