Szybki wypad na rozruszanie do rodziców na Żabiczki. Ale fajnie się jechało. Czuć moc w nogach !
Kategoria: bikestats
Jakiś wypad z kartki
Z kartki 😉
Do pracy rowerem – 72
Do Decatlhonu a potem sprint do domu. Wkurwienie maxymalne gość by mnie rozjechał przy Manu i chuj go to obchodziło, że ja miałem zielone. Jeszcze mnie zbluzgał to ja go tez zbluzgałem ! Max na mieszczuchu 54,91km/h przez wk#@$@$%. No i tyle !
Do pracy rowerem – 72
Standard.
Do pracy rowerem – 71
Standard.
Ciężka pobudka, kaloryfer, chleb ze smalcem piwo, deszcz, grzmoty i gleba !
Po ciężkim wieczorze sobotnim ciężkie wstawanie. 9:20 fejsbuk – wiadomość 10 na kaloryferze omg. Full of energy wstaje i się szykuje. Dzwonie do Tomka, spóźni się ufff. Dojechałem 10:20. Tomek zaplanował przejazd czerwonym szlakiem. Ruszamy po przesmarowaniu łańcuchów. Po 30km zagrzmiało. Decydujemy się na powrót do „parówy” na chleb ze smalcem i piwko. Skończyliśmy konsumpcję […]
Do pracy rowerem – 70
Czwartek bez roweru grrr niby sobie przerwę zrobiłem ale i tak mnie wściekłość brała. Piątek już banan na twarzy 😉
Do pracy rowerem – 69
Standard, może było więcej ale nie pamiętam…
Z Wikiyu na Brus, Złotno + Do pracy rowerem 68
Najpierw praca, trochę spraw na mieście miałem więc wyszło ze 20 od rana. Ustawiłem się przez "fejsa" z Wikiyu na wspólne rowerowanie. Przyjechał z kolegą (nie pamiętam imienia sorry – Darek teraz już wiem ). Brus poligon spoko miejscówka do jazdy. Potem przez "Kanzas" i prawie Rąbień dotarliśmy na Złotno. Kolega zaprasza na lody na […]
Do pracy rowerem – 67
Rowerzysto wyjmij te cholerne słuchawki z uszu jak jedziesz na bajku bo nie zniosę… k… mać !
