Arturówek zupełnie inną trasą niż zwykle, mieszkam tu od 25 lat i pierwszy raz tymi ścieżkami jechałem:]. Potem prosto laskiem na dwa super zjazdy z chopkami (za kapliczkami). Super się skakało, do tego drugi zjazd techniczny z profilowanymi skrętami. Ogólnie ziomek, z którym jechałem spragniony roweru po poszczeniu przez tydzień, kręcił a ja go goniłem […]