Najpierw praca. Potem Cykel po dętkę. Spotkałem Jj i razem wróciliśmy do domu.
Tag: mtb
Niedzielne rozprostowanie kości.
Po sobotniej szosie musiałem się trochę rozciągnąć i rozprostować. Trochę mnie mięśnie bolały z uwagi, że jechałem po pierwsze pierwszy raz taki długi dystans na szosie, po drugie rower nie był mój i nie do końca go sobie ustawiłem.No ale wracając. Wyszedłem lajtowo pokręcić. Pogoda zacna. Dojeżdżam na Kaloryfer po 5min przyjeżdżają chłopaki z RSów. […]
Szosa – na doczepkę.
Z Pixonem wybrałem się na szosę. To była moja druga styczność z tworem zwanym szosą. Kapitalnym w dodatku. Przyznaję trochę jechałem jak pasożyt za Pixonem ale nie byłem w stanie dawać takich szybkich zmian. Wybacz Pixon. Zdecydowanie wolę kogoś gonić niż nadawać tempo. Jechałem na sprzęcie pożyczonym od Jj. Fajna maszyna. Co do warunków pogodowych. No […]
Lajtowe kręcenie
No spotkaliśmy się pojeździliśmy a więcej przeczytać można u Pixona Hejters gona hejt 😉
Delikatna sobota – po ciężkim tygodniu
Z Dzidżejem pokręcić. Lajtowo po ciężkiej tyrze przy remoncie. Przed siebie gdzie koła poniosą. Wycieczka zakończona Pod Dębem. Grzaniec i frytki. Szkoda, że zimno…
Przed remontowa niedziela
Szybko pojeździć. W sobotę nie mogłem ze względu na przygotowania do remontu. Chwila kręcenia z PTTK potem w samotności by znów spotkać się z PTTK w Ciosnach.
Spinig
A wczoraj było tak: 15min „płasko” a potem 30min podjazdu. 25min na stojąco. Koszulkę można było wyżymać!
Na Koń wróć na Łosia! W klasie wycieczka!
Opis zdjęcia track trasy tutaj:Czytać i podziwiać 😉
Huragan 10 w skali średniej prędkości…
Plan jak zawsze na sobotę. RESET rowerowy. Budzę się rano i dupa… wieje masakrycznie, sporadycznie pada. Niebo zachmurzone max. Ocho! Nici z resetu. Wkurzony walczę ze sobą. Przegrywam ale i wygrywam 😉 Zasiadam do projektu, który ma się ku końcowi. Nadrabiam co nieco. I tak około 15 zbieram się na basen z planem aby po […]
Polska wieś budzi się z zimowego snu.
To było tak. Ustawka na kaloryferze. Zjechało się od groma ludzi. Długo czekaliśmy na jakiś ruch. W końcu się ekipa zebrała. Strasznie leniwe tempo, które zaczęło mi przeszkadzać. Mimo, że RSy mają w nogach moc. Jechaliśmy kierunek Rado Zachód i potem na Grotniki itd. Na Rado ktoś mnie woła. Pixon myje samochód i nas przyuważył. […]
