Dużo jeżdżenia do uzupełnienia. Ale dzisiaj mi się nie chce. W zamian za to wrzucam animowanego gifa z Beskidu Sądeckiego. Jedynej wyprawy, której nie opisałem. Zamierzam uzupełnić tą wyprawę chociaż zdjęciami. Bo opis raczej nie powstanie bo mało pamiętam już z tego. To co wiem to była to najcięższa wyrypa!

Dzisiaj to nie była jazda tylko rzeźnia! Niebezpiecznie, ślisko i ciężko. No ale cóż jak trzeba to trzeba. Drogi nie odśnieżone to i ścieżki rowerowe też nie. Czasami rower pchany. Ludzie się dziwnie patrzą na rowerzystów w taką pogodę. Dla mnie było by wszystko ok bo nawet ciepło ale nie idzie jechać w takim śniegu. […]

Rowerowa ekipa zebrała się o 11 na Kaloryferze. Dojechałem 11:10. Zaliczając dwie gleby na dukcie, który był oblodzony. Ogólnie dwa kontrolne poślizgi. Nic wielkiego się nie stało. Na miejscu byli już wszyscy. Nawet Doktor, który specjalnie przyjechał z pompką do amora. Robert potrzebował trochę powietrza do swojego Epicona. Chwila dla serwisanta i w drogę. Ruszyliśmy […]