Standard.
Kategoria: bikestats
Do pracy rowerem – 58
Najpierw do pracy. Potem Go Sport oddać spodenki, przyjęli. Oddali kasę. Przyjżałem się spodenkom. Wszystkie scrappera są źle uszyte. Znalazłem spodenki 2 razy droższe. Pytam czy jest L nie ma. Jadę do Go Sportu do galerii. Przymierzam L za duża. Wracam do Manu po M. Spodenki jeśli chodzi o zewnętrzną część nie są takie fajne […]
Do pracy rowerem – 57
Standard.
Łódź – Sieradz – 30 urodziny Izy :)
Bardzo szybki i fajny wyjazd na urodziny do sąsiadki do Sieradza 😉 Jechało mi się bardzo dobrze. Mimo upału noga świetnie podawała a wiaterek lekko chłodził. Trasa prowadziła przez Lutomiersk > Szadek (1:23h, tutaj odpoczynek, Tiger i baton) > Rossoszyce (gdzieś po drodze zamiana bidonów) > Sieradz. Przed mostem niestety złapałem „gumę” przez jadących motocyklistów. […]
Do pracy rowerem – 56 + wieczorne kręcenie
Wieczorne kręcenie. Trasa jak w czwartek tylko w drugą stronę i z dużą ilością spontanicznych zmian. Ciekawy wypadzik z Jjem. . Powrót na ośkę niestety mało relaksacyjny. Polacy to jednak alkusy i to na maxa. Nie można się normalnie piwka napić tylko trzeba pod sklepem rzygać lub mieć jakiś dziwny wkręt i rowerzystów zaczepiać. Ehhh […]
Do pracy rowerem – 55
Standard, powrót przez Manu co by Bikeboarda zakupić.
Do pracy rowerem – 54 + okolice północno-wschodnie Zgierza
Najpierw praca. Trochę inną trasą tzw. zakupową. O 19:15 ustawka z Jj na wypadzik. Trasę wybrał Jj. Północno-wschodnie rejony Zgierza Rosanów, Cisnów i potem bardziej na wschód. Wspaniała pogoda. Rewelacyjnie się jechało.Fotka: Praca: 18km 0:40hWypad: 42,55 km 1:53h
Do pracy rowerem – 53 + Natolin
Najpierw standard pracowniczy. Potem szybka zmiana roweru i do Natolina na 86 urodziny Babci. Ciężko mi było się rozkręcić. Ale powoli nabierałem tempa. Z powrotem dowiedziałem się dlaczego tak ciężko się jechało. Bo z Łodzi do Natolina jest cały czas pod górkę. Powrót rewelacja. Szybki i intensywny. Uwielbiam takie wypady 😀 Z Natolina musiałem się […]
Do pracy rowerem – 52
Uhhh jak gorąco. Ale lepiej tak niż ma być zimno i padać. Wieczorem króciutka wycieczka po ośce z N.
Medicycling MTB Cup
1 miejsce mężczyzn w wyścigu FUN. Strasznie się cieszę. Nigdy nie brałem udziału w maratonie rowerowym ani w żadnych zawodach sportowych (jedyne co to w piłę grałem w podstawówie i w szkole średniej). Zdaję sobie sprawę, że to tylko kategoria FUN ale i tak jestem z siebie dumny. Nie sądziłem, że uda mi się zdobyć […]
