Dzień drugi – 26 sierpień 2011W nocy jednak przeszła burza. Co nas przekonało, że dobrze zrobiliśmy wykupując kwaterkę. Nasze namioty by tego nie przeżyły. Pobudka o 8 rano. Spuchnięci ale wypoczęci (można tak powiedzieć) zaczynamy powolne pakowanie. Potem śniadanie. Od rana upał straszny. Zero chmurki na niebie. Zaczynamy dzień od Świętokrzyskiego Parku Narodowego na Łysą […]

Do pracy a potem do galerii, go sportu idecatlhonu po zakupy mapowo-ciuchowe przed wyjazdowe. Bluza rowerowa rozpinana, kurtka przeciwdeszczowa oraz lampa tylna zakupione :). W decathlone dużo map przecenionych a ja w empiku kupiłem… ehhh . A jutro Góry Świętokrzyskie. Może nie są wysokie ale nigdy nie byłem w tym rejonie, wypadałoby kiedyś zwiedzić !