Standard.
Tag: rower
Do pracy rowerem – 36
Dziś trochę się spieszyłem. Muszę dokładniej sprawdzać czas przejazdu do pracy. I powinienem systematycznie wpisywać wycieczki. Ehhh a tak to się pewnie troszkę odjęło/dodało kaemów, czasu itd… Na liczniku mieszczucha ok. 3110km. Całkiem nie źle.Na liczniku GT 6698 ale jest to przekłamany wynik po tym jak zgubiłem poprzedni licznik. Również na ostatniej wycieczce podstawka ze […]
Do pracy rowerem – 35
Niestandardowo. Najpierw JOK. Następnie rower do samochodu i trochę jeżdżenia, następnie powrót do domu.
Gdzieś w Norwegii – Osse ;)
Miałbyć całodniowy wypad do Ręczna. Niestety termin trochę nie przypasował. Poza tym Jja złapał atak alergii. Nic fajnego. O 10:30 Jj zadzwonił, że mu się polepszyło i możemy ruszać. Szukając na mapie celu napotkałem nazwę Osse. I tak postanowiłem, że tam pojedziemy. Tak się stało :] Piękna pogoda, co tu dużo pisać super się jechało […]
Do pracy rowerem – 34
10 rocznica z moją N. 🙂 Najpierw praca, potem włoska restauracja i kino. Potem szybkie zakupy. Przemiły dzień !
Szybki wieczorny wypad z Jj. (Rower jako transport 33)
To już chyba tradycja na szybkie czwartkowe wypady wieczorne. :] Tak na rozruszanie kości… Do wpisu dodana jazda do pracy.
Do pracy rowerem – 32
Niestandardowo. Najpierw na Uniwersytet Medyczny potem praca (biuro) i dom. Tak przez 3 dni.
Do pracy rowerem – 31
Niestandardowo. Najpierw na Uniwersytet Medyczny potem praca (biuro) i dom. Tak przez 3 dni.
Do pracy rowerem – 30
Niestandardowo. Najpierw na Uniwersytet Medyczny potem praca (biuro) i dom. Tak przez 3 dni.
Miała być wyprawa… wyszła mała wycieczka…
Plany były wielkie, wyprawa w Góry Świętokrzyskie. Niestety plany wzięły w łeb. Ale udało się chociaż trochę pokręcić. I w sobotę i w niedzielę :]. Najpierw pokręciłem z Jjem po północno-wschodnich krańcach Łodzi. Potem spotkanie z Doktorkiem w Łagiewnikach. Pojeździliśmy po Wzniesieniach. Na koniec kanapeczka ze smalcem, ogórkiem małosolnym i oczywiście piwko z sokiem ! […]
