Po poniedziałkowej Jurze ciężko noga kręci. Nie wyspanie też robi swoje. W pracy spać się chce. Robię wszystko żeby być zajętym i nie zasypiać. Dzień w pracy szybko mija. Jadę oddać Huragana do Cykela. Potem tylko do domu się przespać.
Tag: Staiger Commodore
Do pracy rowerem #126
Do pracy a potem do Cykela pożyczyć szosę na sobotę. Wieczorem kawalerski o gokarty 😀
Do pracy rowerem #125 + w pogoni za szosą
Najpierw do pracy. Słoneczny piękny poranek. Wychodzę z pracy zaczyna lekko kropić a niebo wygląda jak przed huraganem. Na szczęście nic z tego huraganu nie wychodzi. Kręcę na Teofilów odebrać Natalii samochód. (tu mam na liczniku 17km – dziwne myślałem, że będę miał więcej). Powrót samochodem. W domu szybko coś jem, chwila sprawdzam gdzie by […]
Do pracy rowerem #124
Standard. Powrót przez Cykela. Szkoda tylko, że nad Rado wielka czarna chmura była. Rozpadało się strasznie. Przeczekałem w sklepie aż apogeum przejdzie. Niestety zrobiło się zimno i powrót nie był przyjemny.
Do pracy rowerem #123
Najpierw do pracy. Dziś cały dzień praktycznie lało. Na szczęście około 17 przestało. Podjechałem do Cykela. Następnie ruszyłem w kierunku domu by skręcić w Inflancką na Łagiewniki. Potem Wycieczkową do Zgierza. Kałuże wszędzie. Asfalt nie równy. Ciężko je omijać przy dużym ruchu. Jadę dalej Szczecińską na Rado Zach. by dalej dojechać na Wsch. do rodziców. […]
Do pracy rowerem #122
Zimno. Niestety. Ale dobrze się jechało. I deszcz mnie nie złapał, także spoko.
Do pracy rowerem #121 + Natolin
Do pracy. Potem jazda do Natolina do siostry. Przyjemny dzień. Dobrze noga podawała. Droga rowerowa na Widzew znośna. Jednak gdy skręcam na Mileszki czuje ulgę, że z niej zjeżdżam. Na Pomorskiej blokada drogi przez mieszkańców. Pikietowali w sprawie budowy obwodnicy Nowosolnej. Kocham rower za to, że wszędzie się nim przejedzie. A korek się zrobił nie […]
Do pracy rowerem #121
Najpierw do pracy i z powrotem. Szybka zmiana roweru i patrz kolejny wpis.
Do pracy rowerem #120
Szybko do pracy i z powrotem. @edit: zapomniałem, że dziś wracałem razem ze smartA przez Park Piłsudskiego, Teofilów by podjechać na Fizylierów na pyszne lody. Dalej Traktorową do Szczecińskiej by skręcić w Sianokosy. smartA jedzie dalej a ja kieruje się do domu.
Do pracy rowerem #118
Po weselu coś tak nogi słabo kręcą.
