Do pracy. Potem jazda do Natolina do siostry. Przyjemny dzień. Dobrze noga podawała. Droga rowerowa na Widzew znośna. Jednak gdy skręcam na Mileszki czuje ulgę, że z niej zjeżdżam. Na Pomorskiej blokada drogi przez mieszkańców. Pikietowali w sprawie budowy obwodnicy Nowosolnej. Kocham rower za to, że wszędzie się nim przejedzie. A korek się zrobił nie […]
Kategoria: bikestats
Łagiewniki – po prostu.
To było przyjemne jeżdżenie. Kręciłem się po Łagiewnikach zobaczyć stare „śmiecie”. Pojeździć po rundach Famili Cupa. I tak czerwony zaliczony, niebieski w jedną i drugą stronę też. Około 19 zrobiło się chłodno. Postanawiam ruszyć niebieskim w kierunku Arturówka. Niestety ciepło mi się nie zrobiło poza tym w połowie trasy złapała mnie mega utrata energii. Może […]
Do pracy rowerem #121
Najpierw do pracy i z powrotem. Szybka zmiana roweru i patrz kolejny wpis.
Do pracy rowerem #120
Szybko do pracy i z powrotem. @edit: zapomniałem, że dziś wracałem razem ze smartA przez Park Piłsudskiego, Teofilów by podjechać na Fizylierów na pyszne lody. Dalej Traktorową do Szczecińskiej by skręcić w Sianokosy. smartA jedzie dalej a ja kieruje się do domu.
Do pracy rowerem #119 + dobre kręcenie.
Najpierw do pracy a potem z Norbertem i Bartkiem pokręcić. Bartek trzeba przyznać ma kopyta. Ciężko nad nim nadążyć. Poza tym lubi jeździć tzw. „nonścieżkadrajw” czyli chaszcze, bezdroża i jeszcze raz chaszcze. To był dobry wycisk. Zaliczone dwie żwirownie na Pomorskiej i koło Nowosolnej. Potem chwila relaksu u brata Bartka w nowo wybudowanym domu koło […]
Do pracy rowerem #118
Po weselu coś tak nogi słabo kręcą.
Przed weselem szybka szoska.
Cóż to będzie mało rowerowy weekend. Mówi się trudno. Szybka jazda przed weselem co by ciśnienie podnieść i mieć energię na całą noc.
Do pracy rowerem #117
A miało być tak pięknie. 240km do zrobienia. Niestety cały plan poszedł w p… może kiedyś.Z wieczora na urodziny do kolegi na drugą stronę Zgierskiej 🙂
Do pracy rowerem #116+#SSP3
Dziś już zdecydowanie lepiej. Najpierw do pracy, potem na Pietryne 276 po kabel do monitora, który okazał się niestety niepotrzebny. Po pracy do rodziców na działkę standardową trasą. Dzieciaki siostry zawsze mnie rozbawią i naładują energią 🙂
Do pracy rowerem #115
Strasznie wolne tempo mnie dopadło. Jakoś tak ślamazarnie.Po pracy do fryzjera i tyle.
