Masa całkiem udana. Potem ognisko na Poligonie. Niestety w drodze powrotnej zgubiłem licznik. Nie było sensu się wracać (chodź do połowy tak zrobiłem) na poligon gdyż ciemno w nim jak… Na drugi dzień wróciłem ale nie znalazłem licznika. Na pewno straciłem go gdy wyruszałem z ogniska na zdjęciu, które zrobił mi Doktór widać wyraźnie, że […]

W doborowym towarzystwie wyprawa do Koluszek. A zaczęła się od ciężkiej pobudki i przenikającego zimna. Już myślałem, że się nie uda wyjść z pod kołdry. Ale jakoś dałem radę. Umówiłem się z Pixonem pod Casto. Mała spina z dziadem pod marketem i jakoś od razu cieplej mi się zrobiło :] Popędziliśmy w nieprzyjemnym wietrze na […]

Wreszcie mam chwilę na uzupełnienie bloga. Dostałem lekką reprymendę, że go nie uzupełniam. No cóż sprawy zawodowe sprawiły, że musiałem trochę odpuścić bajka – moje GT dokładniej mówiąc. Jednak do pracy cały czas używam roweru (mieszczucha) jako środka transportu i nie wyobrażam sobie żadnej innej opcji. Rower for life !Woli uzupełnienia wszystkie wpisy od 28 […]