Piszę jeszcze raz ten gówniany tekst ponieważ wpis przypadkowo skasowałem (pisząc od razu na BS). Zawsze pisałem w oddzielnym notatniku (cloud notes) żeby czasem nie stracić tego co już napisałem! I co! Wielkie g…. I teraz już mi się nie chce pisać tak wylewnie jak wcześniej. Tak w skrócie:Czasu brak na rower – przeprowadzka Zioma.Godzina […]
Tag: GT
Do pracy rowerem# #67
Po hak do przerzutki. Dzięki Maxxbike. A sklep przy Piotrkowskiej 22 omijać z daleka!
Do pracy rowerem# #65 + Wiączyń.
Do pracy pojechałem GT. Po pracy planowany wypad do siostry do Natolina na urodziny Zochy. Najpierw umówiłem się z Doktorem w centrum. Potem wspólnie przejechaliśmy nową ścieżką rowerową na Widzew. Fajnie zrobiona przemyślana. Trzeba jednak uważać dużo jeszcze jest tam robót drogowych i bezmyślnych rowerzystów. Szczerze mówiąc zmęczyła mnie ta trasa hałas straszny mnóstwo ludzi […]
Kierunek Natolin
Pogoda nie dopisała zupełnie na ten weekend. Ale i tak się skusiłem bo sobotę miałem wolną. Szybki kręcenie do siostry na pyszną kawę, ciasto oraz spotkanie z jej maluchami. Relaks pełną gębą! Z powrotem deszczyk złapał mnie już pod sam koniec podróży. Niestety łańcuch nadal skacze ale co raz mniej. Mam nadzieje, że już nie […]
Teren is back!
Umówione wyjście z Jjem na bajka. Szybka akcja Arturówek, Łagiewniki, Skotniki, Palestyna itd. Nowy łańcuch musi mi się ułożyć bo skacze strasznie. Za długo zwlekałem ze zmianą na nowy :/ Mam nadzieje, że szybko się z tym uporam.
Do pracy rowerem# #59
Majówka pozwoliła mi na odpoczynek od roweru. Co było mi potrzebne, moje kolana a w zasadzie nogi mówiły odpocznij Ziom :] Do poniedziałku reklax a potem standard jak zawsze. Do pracy i z pracy 😀
Do pracy rowerem# #51
Ciepło hell yeah!
Pierwsza wyprawa w normalną pogodę. Szosa!
Wyprawa przez północne-wschodnie rejony Łodzi. Słonecznie ale niestety wietrznie. Jakże się stęskniłem za takim wypadem. Miód malina. Więcej fotek jak tylko Jj podeśle.
#Junior-Cup.pl
Wielka Sobota i JuniorCup. Miałem wielką ochotę wystartować w tym wyścigu i udało się. Mimo śniegu na zewnątrz nie zrezygnowałem. W piątek rower przygotowałem, smarowanie przegląd itp. rzeczy. Rower spisał się na medal :]. Chociaż takiego nie zdobyłem to i tak jestem z siebie dumny. Nie byłem ostatni ale w pierwszej dziesiątce ;). Na starcie […]
Beskid Sądecki 2010
Jako, że nie opisałem najcięższej i za razem najlepszej z moich wypraw chcę naprawić moje faux-pas wrzucam trochę zdjęć dla przypomnienia. Bardzo żałuję, że jej nie opisałem i nawet nie znam dokładnie przebytych km, przewyższeń itp. Ale czy te statystyki są ważne? Chyba nie. Dla mnie ważne był krew pot i łzy a za razem […]
