1 miejsce mężczyzn w wyścigu FUN. Strasznie się cieszę. Nigdy nie brałem udziału w maratonie rowerowym ani w żadnych zawodach sportowych (jedyne co to w piłę grałem w podstawówie i w szkole średniej). Zdaję sobie sprawę, że to tylko kategoria FUN ale i tak jestem z siebie dumny. Nie sądziłem, że uda mi się zdobyć […]
Tag: mtb
Do pracy rowerem – 50
Trochę więcej jeżdżenia.
Popatrzeć na Family Cup a potem przejażdżka.
Opis wkrótce.
Czasówka.
Zebrałem się o 19 na szybki wypad. Moją stałą trasą. Postanowiłem przejechać ją jak najszybciej. Taki test czy nadaje się na Family Cupa. Ale chyba jednak odpuszczę w tym roku. Przeprosiłem się z pulsometrem. Tętno max. 178. Chyba nie źle :] Chciałem pokazać trasę i przeprosiłem się też z Endomondo. Niestety zarejestrował tylko połowę trasy… […]
Ciepło nareszcie !
Super wycieczka ale nie chce mi się jej teraz opisywać. Opis wkrótce ! Aha gleba w Arturówku. Na szczęście wszystko dobrze, się skończyło ;]
Święto Cykliczne 2012 – Łódź
Piękny dzień rowerowy. Zabrałem Nati na Święto Cykliczne, pierwszy raz była na takiej jeździe. Podobało się jej. Pogoda dopisała w pewnym momencie zrobiło się bardzo ciepło. Na pikniku truskawki, arbuz i chillout ! Tak lubię. Filmik z przejazdu 13:47min, 22:55min w peletonie :]&hd=1Własność:Rafał Pawlik.
Do pracy rowerem – 38 + wieczorny szybki wypad
Najpierw do pracy standardowo. Potem wieczorem wyskoczyłem na szybką jazdę. Wyruszyłem: Rado Zach.>Liściasta>Zgierz Boruta>Zgierz>Maciejów>Smardzew>Las Łagiewnicki od strony Klasztoru>Kapliczki w Łagiewnikach>Rado. Zach. Przyjemnie się jechało. Dystans wycieczki 31.70 1.20 h.
Gdzieś w Norwegii – Osse ;)
Miałbyć całodniowy wypad do Ręczna. Niestety termin trochę nie przypasował. Poza tym Jja złapał atak alergii. Nic fajnego. O 10:30 Jj zadzwonił, że mu się polepszyło i możemy ruszać. Szukając na mapie celu napotkałem nazwę Osse. I tak postanowiłem, że tam pojedziemy. Tak się stało :] Piękna pogoda, co tu dużo pisać super się jechało […]
Szybki wieczorny wypad z Jj. (Rower jako transport 33)
To już chyba tradycja na szybkie czwartkowe wypady wieczorne. :] Tak na rozruszanie kości… Do wpisu dodana jazda do pracy.
Miała być wyprawa… wyszła mała wycieczka…
Plany były wielkie, wyprawa w Góry Świętokrzyskie. Niestety plany wzięły w łeb. Ale udało się chociaż trochę pokręcić. I w sobotę i w niedzielę :]. Najpierw pokręciłem z Jjem po północno-wschodnich krańcach Łodzi. Potem spotkanie z Doktorkiem w Łagiewnikach. Pojeździliśmy po Wzniesieniach. Na koniec kanapeczka ze smalcem, ogórkiem małosolnym i oczywiście piwko z sokiem ! […]
