Spisane gdzieś z czegoś… nie pamiętam było to przecież w tamtym roku 🙂 Szybko do domu bo w sumie urodziny moje i czeka niespodzianka 😉 i tylko jazda do pracy, z powrotem już samochodem, gdyż w piąteczek wigilia w pracy i trzeba parę rzeczy przywieść pozałatwiać z rana. Rowerem nie da rady…

Standardowo do pracy. Po pracy do Manu do GoSportu. Tak sobie teraz pomyślałem gdy spojrzałem na poprzedni wpis. Byłem na zakupach na Piotrkowskiej w sklepie internetowym. Dzisiaj musiałem kupić dla ojca prezent. Nawet nie pomyślałem, żeby jechać na Pietryne. A przecież jest sklep Horyzont gdzie można wylajotwane ręczniki z mikrofibry kupić. Tak właśnie mikro sklepy […]