Pobalowałem po 105km. Byłem prawie 24h na nogach. Musiałem odespać, nie miałem kiedy się zregenerować. Więc w niedziele pospałem do 13. Nie byłem wstanie wcześniej wstać chodź próbowałem. Ubrałem się w siadłem na rower ojej od razu się lepiej poczułem potem basen sauna i do rodziców na obiad.

nie ma drucha bo rucha… czyli Ania, Gosia noga w #$%^&*^&*%&$#@Taki o to tytuł wstępu. Nie będę wdawał się w głębsze szczegóły. Było nas 5 bez płci pięknej. Nawet była osoba z fr.org – chwali się. Ciężko było wstać ale na szczęście temperatura 7 stopni to b. dobry wynik jak na tą porę roku. Jj […]