I tak dziś jechałem do pracy. Jak wsiadłem na rower od razu poczułem, że coś jest nie tak. Hmm dokręcę stery lub przez wczorajszy deszcz rower dostał po du… Jednak po chwili okazało się, że złapałem kapcia. No prawie. Dało się jechać. Dojechałem do ST1 a tam brak kompresora. Ok biorę pompkę. Słyszę sss oho […]

Czasem tak mam, że mi się nie chce. Czasem tak mam, że chciałbym czegoś innego ale te dwa kółka mnie wciągają. I gdzieś tam chodzą koło głowy. Słyszę wyjdź wyjdź. Wystarczy chwila. Godzina. Nie potrzeba napinki tylko po prostu PORKĘĆ! Tak też zrobiłem. Z ciężkim bólem ubrałem się i wyszedłem.  (też tak macie, że to […]

DOSKOK – czyli Dziesiąta-Orlen-Sokolniki-Kawa-Orlen-Koniec Sobota jak zawsze powinna być rowerowa. Niestety za dużo czasu nie miałem gdyż goście wpadali wieczorem. Trzeba było ogarnąć chatę. Poza tym pogoda już nie tak mocno zachęcająca. Ale zawsze można pokręcić.   Dlatego też nie wybrałem opcji jazdy na torze XC w Koluszkach a pokusiłem się na kawkę do Sokolnik. […]

Na Wólczańską przeprowadzić ostateczną przeprowadzkę biura. No prawie ostateczną. Po pracy na spining gdzie po drodze spotkałem Pixona i jego super piszczący rower 🙂 Pixon jechał poćwiczyć na siłowni ja pokręcić. Fajnie jest z kimś pogadać po treningu w saunie o rowerach. To był dobry treningowy dzień.