Częstochowa – Kraków – szosą. Pomysł przejechania Jury Krakowsko-Częstochowskiej szosą wymyślił Marcin. Gdy tylko zakupił sobie szosę 🙂 Stwierdziłem, że trzeba to zrobić. Teren mam przejechaną dwa razy, w październiku będzie trzeci raz to czemu nie asfaltem? Plan jest taki dojechać do Częstochowy. Potem rower a następnie powrót pociągiem. Po ciężkim weekendzie kawalerskim trzeba było […]
Autor: abramovvicz
Do Piotrkowa Trybunalskiego
Ze smartA do Piotrkowa Trybunalskiego. Jechałem na szosie Romet Huragan 1.0 pożyczonej ze sklepu rowerycykel.pl.Niestety brak licznika w szosie więc czas na oko a dystans z mapy.A zaczęło się tak. Pożyczyłem już w piątek szosę do Cykela. Wieczorem w piątek pierwszy wieczór wieczoru kawalerskiego. Tak dokładnie jak napisałem nie ma pomyłki. Musiałem na nim być. Nie […]
Do pracy rowerem #126
Do pracy a potem do Cykela pożyczyć szosę na sobotę. Wieczorem kawalerski o gokarty 😀
Do pracy rowerem #125 + w pogoni za szosą
Najpierw do pracy. Słoneczny piękny poranek. Wychodzę z pracy zaczyna lekko kropić a niebo wygląda jak przed huraganem. Na szczęście nic z tego huraganu nie wychodzi. Kręcę na Teofilów odebrać Natalii samochód. (tu mam na liczniku 17km – dziwne myślałem, że będę miał więcej). Powrót samochodem. W domu szybko coś jem, chwila sprawdzam gdzie by […]
Do pracy rowerem #124
Standard. Powrót przez Cykela. Szkoda tylko, że nad Rado wielka czarna chmura była. Rozpadało się strasznie. Przeczekałem w sklepie aż apogeum przejdzie. Niestety zrobiło się zimno i powrót nie był przyjemny.
Do pracy rowerem #123
Najpierw do pracy. Dziś cały dzień praktycznie lało. Na szczęście około 17 przestało. Podjechałem do Cykela. Następnie ruszyłem w kierunku domu by skręcić w Inflancką na Łagiewniki. Potem Wycieczkową do Zgierza. Kałuże wszędzie. Asfalt nie równy. Ciężko je omijać przy dużym ruchu. Jadę dalej Szczecińską na Rado Zach. by dalej dojechać na Wsch. do rodziców. […]
Do pracy rowerem #122
Zimno. Niestety. Ale dobrze się jechało. I deszcz mnie nie złapał, także spoko.
Tour de Łódź
Słynne Tour de Łódź w końcu zaliczone. Ruszyliśmy w 11 osób. 10 chłopa i 1 dziewczyna. Skończyliśmy. 8 chłopa i 1 dziewczyna. Było mega. A zaczęło się od godziny 6:20. Straszna pobudka. Nawet do pracy tak nie wstaję. Szybka kawa, śniadanie. Spakowałem się poprzedniego wieczoru więc byłem szybko gotowy na jazdę. Miałem tylko kłopot z […]
Do pracy rowerem #121 + Natolin
Do pracy. Potem jazda do Natolina do siostry. Przyjemny dzień. Dobrze noga podawała. Droga rowerowa na Widzew znośna. Jednak gdy skręcam na Mileszki czuje ulgę, że z niej zjeżdżam. Na Pomorskiej blokada drogi przez mieszkańców. Pikietowali w sprawie budowy obwodnicy Nowosolnej. Kocham rower za to, że wszędzie się nim przejedzie. A korek się zrobił nie […]
Łagiewniki – po prostu.
To było przyjemne jeżdżenie. Kręciłem się po Łagiewnikach zobaczyć stare „śmiecie”. Pojeździć po rundach Famili Cupa. I tak czerwony zaliczony, niebieski w jedną i drugą stronę też. Około 19 zrobiło się chłodno. Postanawiam ruszyć niebieskim w kierunku Arturówka. Niestety ciepło mi się nie zrobiło poza tym w połowie trasy złapała mnie mega utrata energii. Może […]
