Leniwie… jeszcze poranki chłodne.
Autor: abramovvicz
Kierunek Natolin
Pogoda nie dopisała zupełnie na ten weekend. Ale i tak się skusiłem bo sobotę miałem wolną. Szybki kręcenie do siostry na pyszną kawę, ciasto oraz spotkanie z jej maluchami. Relaks pełną gębą! Z powrotem deszczyk złapał mnie już pod sam koniec podróży. Niestety łańcuch nadal skacze ale co raz mniej. Mam nadzieje, że już nie […]
Do pracy rowerem# #62
Rożnie to bywa raz wolniej raz szybciej! Eh te stary dziady im się nudzi!
Do pracy rowerem# #61
Co tu dużo pisać. Norma!
Do pracy rowerem# #60
Standard.
Teren is back!
Umówione wyjście z Jjem na bajka. Szybka akcja Arturówek, Łagiewniki, Skotniki, Palestyna itd. Nowy łańcuch musi mi się ułożyć bo skacze strasznie. Za długo zwlekałem ze zmianą na nowy :/ Mam nadzieje, że szybko się z tym uporam.
Do pracy rowerem# #59
Majówka pozwoliła mi na odpoczynek od roweru. Co było mi potrzebne, moje kolana a w zasadzie nogi mówiły odpocznij Ziom :] Do poniedziałku reklax a potem standard jak zawsze. Do pracy i z pracy 😀
Przed majówkowe urlopowe załatwianie pierdół.
Takie tam szybkie przemieszczanie od pkt a do pkt b w celu zebraniu pewnych rzeczy na majówkę. Nic specjalnego 😉
Życiówka pierwsze 200km – Łódź Gostynin Łódź.
Już od jakiegoś czasu planowałem wyruszyć na dłuższą wycieczkę. Plan był taki – kierunek Płock. W tamtym roku się nie udało. W tym też nie ale wycieczka była przednia 🙂Od początku. Jj napisał maila, że chce w końcu wyruszyć do Płocka na rowerze. Ze względu na mój ból kolana nie od razu się zgodziłem. Jednak […]
Do pracy rowerem# #58
Troszkę inaczej.
