Po intensywnym poprzednim dniu spałem bardzo mocno. Budzik zadzwonił jak oszalały. Pierwsze co słyszę oprócz budzika to siąpiący deszcz za oknem. F…K! Ściana deszczu. Niebo całe zaciągnięte. Zero nadziei na dobrą pogodę. W niezbyt dobrych humorach (patrz pierwsze zdjęcie ;)) jemy śniadanie i zastanawiamy się co tu zrobić. Postanawiamy jechać do Wisły samochodem z rowerami. […]

Zamotanie z rowerem przed wyjazdem do Szczyrku. Zmieniłem klocki w hamulcach. Nie mogę sobie poradzić z obcieraniem w przednim hamulcu. Jadę oddać bajka w czasie jazdy wyczuwam bardzo duży luz w lewym pedale. Oddałem bajka do maxxbike z dużym problemem. Nie chcieli przyjąć ze względu na masę roboty. No cóż. Jak zawsze u nich kocioł…

Wieczorne kręcenie z Jj. Pojechaliśmy na 3pkt. plenerowe, które chce Jj wykorzystać w pracy czyli Kapliczki, Klęk tuje i Dobra. Terenowo i intensywnie zakończone piwkiem pod domem. Aha zmiana dętki w środku polu (Jj łapie gumę) graniczy z cudem. Chmara komarów nas atakowała. Ja tańczący z reklamówką dookoła Jja. Masakra inaczej się nie dało odgonić […]