Do pracy rowerem #31

Po czwartkowym basenie i spiningu nogi nie bolały. jechało się nad wyraz dobrze. Po pracy piękna pogoda aż nie chciało się wierzyć, że w sobotę ma nastąpić co opisane jest w następnej wycieczce. Piękna pogoda zachęciła mnie do powrotu przez Park Mickiewicza. Słoneczko grzało, Pan Rowerski sprzedawał kawkę ale akurat nie miałem na nią ochoty. To tyle…

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *