eh ale blink poszedł nie tu gdzie trzeba
Tag: GT
Do pracy rowerem #144 + wyjazd na Jurę
Najpierw do pracy i przebieranie nóżkami gdyż wieczorem wyjazd na Jurę 😀 Jeszcze po pracy skoczyłem do sklepu na Gdańska 145 po mapy. Polecam sklep jest mnóstwo map do wyboru. www.arttravel.pl Ajt Jura jesienią! Już w środę się spakowałem. Wiedziałem, że dziś będę miał mało czasu. Tak też było. Wpadłem do domu. Dopakowanie i do Jj. Spakowaliśmy […]
Na Syberię przez 4 lasy.
Za późno zorientowałem się, że stravka nie nagrywa. Dlatego trasa jest ucięta. Starałem się jechać terenowo. Nie zawsze jednak się to udawało. Spokojnie kręciłem bez napinki. Koncentrowałem się na samej przyjemności z jazdy. Pogoda sprzyjała. Ba nawet było ciut za gorąco. W trakcie jazdy Siostra zadzwoniła bym wpadł na obiad. Nie omieszkałem skorzystać i przy […]
Szybki wypad z JJ
Szybki wypad z wieczora na końcu okraszony pysznym Ciechanem 🙂Stravki nie włączyłem bo "bateryja" mi padała.
W pogoni za szosą…
… czyli gonitwa szos na MTB
Wyprawa terenem – no prawie.
Po szosie czas na teren. To był fun 🙂 opis większy soon
Jura rowerem – kierunek Częstochowa Kraków
Częstochowa – Kraków – szosą. Pomysł przejechania Jury Krakowsko-Częstochowskiej szosą wymyślił Marcin. Gdy tylko zakupił sobie szosę 🙂 Stwierdziłem, że trzeba to zrobić. Teren mam przejechaną dwa razy, w październiku będzie trzeci raz to czemu nie asfaltem? Plan jest taki dojechać do Częstochowy. Potem rower a następnie powrót pociągiem. Po ciężkim weekendzie kawalerskim trzeba było […]
Do Piotrkowa Trybunalskiego
Ze smartA do Piotrkowa Trybunalskiego. Jechałem na szosie Romet Huragan 1.0 pożyczonej ze sklepu rowerycykel.pl.Niestety brak licznika w szosie więc czas na oko a dystans z mapy.A zaczęło się tak. Pożyczyłem już w piątek szosę do Cykela. Wieczorem w piątek pierwszy wieczór wieczoru kawalerskiego. Tak dokładnie jak napisałem nie ma pomyłki. Musiałem na nim być. Nie […]
Tour de Łódź
Słynne Tour de Łódź w końcu zaliczone. Ruszyliśmy w 11 osób. 10 chłopa i 1 dziewczyna. Skończyliśmy. 8 chłopa i 1 dziewczyna. Było mega. A zaczęło się od godziny 6:20. Straszna pobudka. Nawet do pracy tak nie wstaję. Szybka kawa, śniadanie. Spakowałem się poprzedniego wieczoru więc byłem szybko gotowy na jazdę. Miałem tylko kłopot z […]
Łagiewniki – po prostu.
To było przyjemne jeżdżenie. Kręciłem się po Łagiewnikach zobaczyć stare „śmiecie”. Pojeździć po rundach Famili Cupa. I tak czerwony zaliczony, niebieski w jedną i drugą stronę też. Około 19 zrobiło się chłodno. Postanawiam ruszyć niebieskim w kierunku Arturówka. Niestety ciepło mi się nie zrobiło poza tym w połowie trasy złapała mnie mega utrata energii. Może […]
