Trzeba przyznać zima jest malownicza. Szczególnie jak wyjdzie słońce. Raczyło mnie swoim wdziękiem dopiero jak wracałem od siostry. Było pięknie. Nawet nie zmarzłem chociaż zawsze gdzieś tam palce u nóg swoje odczują. 

Przerwa w Natolinie. 
Powrót przez żwirownie. 
