Rano zonk. Mieszczuch ma flaka. Biorę Zaskara do pracy. Uła tym to się hula do roboty. Licznik pokazał trochę mniej km do pracy.
Tag: mtb
Urwany tłumik, Końskie i Piekielny Szlak
No nie myślałem, że to opisałem 🙁 Szkoda. Polecam relację Xanagaza. Dobrze to wszystko opisał. Z mojej strony dodam troszkę. Dawno nie jechałem tak urozmaiconym szlakiem. Piękne okolice. Bardzo kolorowe i klimatyczne wsie. Czas tam się zatrzymał w pozytywnym słowa znaczeniu. Szlak Piekielny czasami zdaje się być nie przejezdny ale właśnie to powodowało, że jazda […]
Jak na cmentarz to tylko na bajku
Do Zgierza na cmentarz wybrałem się rowerem. Zostawiłem rower u wujka i razem poszliśmy na mały spacer. Przyjemnie i ciepło. Powrót przez Smardzew i Łagiewniki.
Łódź – Spała – Łódź
Tą wycieczkę dedykuje Babci, która odeszła 24.10.2013 🙁 Jajecznica z chlebem w jej wykonaniu to było mistrzostwo świata! W zasadzie Pixon oraz Xanagaz opisali wszystko jak było 🙂 Mój rower się nie popisał. Dzięki chłopaki to była dobra intensywna wycieczka.
Nocne kręcenie po Łagiewnikach.
… wyruszyłem kierunek Liściasta i Boruta. W Zgierzu dzwoni Darek, że się "urwał" i możemy pokręcić. Kierujemy się na Łagiewniki robimy rundę Biegu Sylwestrowego i jeszcze jakąś treningową. Mocno, "nocnie" i intensywnie. Niestety moje oświetlenie można o kant dupy potłuc. Na szczęście Darek ma zapas i mi jedno użycza. Można jeździć chociaż komfortowo się nie […]
Inżynierowie Foxa postarali się! Płock Wyszogród Płock
Grzechu (Owurac), Tomasz (Xanagaz), Jj (JU) i ja wybraliśmy się do Płocka by tam zwiedzić te piękne okolice. Opis i zdjęcia soon.
Po pępkowym jest kac.
Budzę się o 8. Omg, idę dalej spać. Budzę się o 10. Omg nie idę spać. (szybka kanapka i 2 aspiryny). Telefon o 11. Barto jak tam? Spoko jeszcze godzinka i dam radę. Pobudka o 12. Śniadanie, kawa. Huh nie no muszę wyjść. Godzina 13 jestem już na bajku. Chłopaki pojechali do Brzezin na XCO […]
I tak sobie wisi…
Po pracy wyskoczyłem do Łagiewnik pośmigać. Typowo wyżyć się w tereni. Trochę podjazdów, trochę zjazdów. Przyjemny ciepły wieczór. W lesie pełno liści więc kolorów od groma. Jeszcze przed wyjście zrobiłem dalszą część rewolucji czyli w końcu wieszak na rower jest 🙂 A tak było w lesie:i tak: a mój kot relaksuje się tak:
Tum bije się z górą św. Małgorzaty i ból dupy przez Włochy
Kierunek Modlno, Gięczno, okolice Piątku by dojechać do góry św. Małgorzaty i zrobić sobie popas. Energetyk plus pyszne ciacho żony Jja. Jak już zjedliśmy ruszyliśmy na Tum. Dupa mnie boli… Selle Italia siodło nie należy do najbardziej komfortowych. Dupa zaczyna mnie na… po 50km. Nie wiem może to kwestia przyzwyczajenia. Bo rozmiarowo jest ok. Parę […]
Szybka godzinka.
Mimo, że niedziela to u mnie dzień dla narzeczonej to musiałem na chwilę wyskoczyć i się przejechać. Zaskar czekał 😉 I tak pojechałem swoją stałą treningową trasą. Cholera muszę potrenować…
