Przy sporym wietrze pojechałem z samego rana do siostry. I tak do soboty zostałem wziąłem sobie wolne 😉
Tag: rower
Do pracy rowerem# #111
O jak gorąco!
Noc pełna gwiazd II
Przyjemne kręcenie późno-wieczorne. Więcej nie pamiętam, wiem jedno piwko po tej jeździe smakowało wybornie.
Do pracy rowerem# #110
No to dużo mówić…
Noc pełna gwiazd!
Ah co to był za wieczór. Dobrze się kręciło. Razem z Jj wyskoczyliśmy po tym jak sąsiad zalewał mi szacht w kuchni. Kręciliśmy północną stronę Łodzi. Siedlisko raj zna ziemi. Tyle razy byliśmy koło tej wsi i ani razu tam nie zawitaliśmy. Kapitalna asfaltowa droga. Poza tym wczoraj czasami jechaliśmy przez szczere pole szukając po […]
Do pracy rowerem# #109
Leniwie, choć jakiś kierowca się dzisiaj spinał i na mnie zatrąbił. Dzisiaj trochę też nie przytomny jechałem. Dziwnie nie z przepisami czasami jak nie ja :/Diablik też dzwonił, żeby po pracy pojeździć. Niestety dzisiaj praca po pracy.
Do pracy rowerem# #108 + Wietrznie złotne lody przez Port Łdz
Najpierw standardowo do pracy. Potem po pracy odprowadziłem Krzycha (smartA) do Portu Łódź gdzie rozstaliśmy się. On do domu na Zofijówkę a ja wzdłuż nowej trasy do mostu gdzie kierowałem się na Retkinie. Ale mnie wywiało na tej trasie. Zresztą cały czas dzisiaj wmordewind. Do Konstantynowa straszny ruch. Potem pomyślałem sobie może by tak na […]
Można powiedzieć, że trening.
Miałem tylko godzinę na popołudniowe jeżdżenie. Miałem wyjść o 18 i pokręcić 2h. Aha wyszedłem dopiero o 19:30 eh. Ale przyjemnie się kręciło mocno i intensywnie.
Do pracy rowerem# #107
No co ja mogę napisać. Do pracy i z pracy.
Asfaltowo.
Wieczorny wypad. Okolice Zgierza, Malinki i Łagiewnik. Po ulewie powietrze do oddychania. Można było pojeździć. Tak się rozprawiałem z luzami w pedałach! PS. Wreszcie uzupełniłem bikstata po miesiącu abstynencji 😉Polecam opis wyprawy z Beskidu Śląskiego.Wyprawy
